sobota, 8 lutego 2014

Ogłoszenia ;D

1. Uwielbiam Tomasa i Fede
2. Nie zamierzam robić Diegoletty (póki co)
3. JAKIE CHCECIE PARY ?!
Komentujcie, pliska <3 Nie chcę zawieszać bloga ;c

SEZON 1, Rozdział 2: Przyjazd Tomasa

*Violetta*
-Aha... Chciałam się tylko upewnić, czy wszystko dobrze?
-Tak, wszystko okej.
-Muszę iść do Stud!'a, pa! - nie czekałam na odpowiedź, tylko odłożyłam telefon i pobiegłam szybko do szafy. Znalazłam białą koszulkę i kwiecistą spódniczkę. Poszłam się przebrać, ale natchnęłam się na tatę.
-Dokąd idziesz, Violetto? - zapytał tym swoim kontrolującym mnie tonem.
-Do łazienki - miałam ochotę po prostu go minąć.
-Dobrze, dobrze... - no i poszedł. Wreszcie !
*Tomas*
Właśnie przyjechałem z Hiszpanii. Miałem iść do Fran, a później do Violi, ale jutro jest koniec roku szkolnego i będzie dużo fajniej, kiedy jutro im pogratuluję. Na razie nie będę się ujawniał z moim przyjazdem. Chwila, a kto tam siedzi?
*Federico*
Na lotnisku zauważyłem idącego w kierunku mnie Tomasa. Wytłumaczył, co zamierza zrobić, i chciałem mu pomóc ;D Zrobimy to razem !
*Lara*
-Leon, podaj mi proszę klucz.
Siedzieliśmy z Leonem na motocrossie bo w jego motorze pierścień się przerwał.
-Leon, podaj mi klucz. - siedział na skrzynce, patrzył na mnie i niby mnie nie słyszał ?!
 -Leon ! - musiałam krzyknąć xd
-Słuchaj Lara - jak on na mnie patrzyy!  - Wyjdziemy gdzieś dzisiaj ?
- Pewnie, czemu nie. - udawałam obojętną ..
_____________
Ten rozdział krótki, ale następny będzie dłuższy ;)

sobota, 25 stycznia 2014

SEZON I, Rozdział 1: Rozstanie z Diego


Dom Violetty, 2 dni przed końce roku szkolnego, godz. 19:53
*Violetta*
"Jej... Już za dwa dni koniec roku szkolnego...  A co jeśli np. Fran nie pójdą ze mną ? Przecież nikt ich nie zmusza, żeby szli do Madrytu..." - rozmyślałam. Nagle zadzwonił mój telefon. To był Diego.
-Halo ? - usłyszałam po drugiej stronie słuchawki.
-Diego ?
-Zgadłaś! - jak to powiedział, to miałam ochotę odłożyć słuchawkę. Myślę o czymś ważnym, a on mi przerywa! - Słuchaj, spotkajmy się za chwilę w Resto Band'dzie.
-Dobrze już wychodzę. - No co ? To mój chłopak!

30 minut później
*Diego*
Wszedłem do knajpy, a przy stoliku numer 2 siedziała Violetta.
-Chciałem Ci powiedzieć coś bardzo ważnego: musimy zerwać. - powiedziałem niechętnie.
-Cooo?! Czemu? - była smutna, to widać po jej oczach :)
-Violetto... Ja wiem, że mogę Cię tym zranić, ale dostałem propozycję stypendium do szkoły w Meksyku i nie mogę ich zawieść. Zrozum... Wyjeżdżam już jutro.
Viola wybiegła, ale się wróciła. Pocałowała mnie i powiedziała, że będzie tęsknić, po czym wyszła.

Następny dzień, godz. 7:50
*Violetta*
Właśnie sobie leżałam kiedy do mojego pokoju weszła Angie.
-Violu, idziemy?
-Nie, dzisiaj nie idę, biorę urlop miłosny - powiedziałam i wtuliłam się mocniej w poduchę.
-Co się stało? Chcesz pogadać ?
-Diego dzisiaj wyjeżdża.
-Dzwoniłaś do niego?
-Nie ale to dobra myśl.
-Dzwoń, a później się ubieraj, to ostatni normalny dzień w tym roku szkolnym.
Angie wyszła z mojego pokoju, a ja od razu sięgnęłam po telefon. Wybrałam numer Diego i szybko nacisnęłam zieloną słuchawkę. Na szczęście odebrał.
-Wyjechałeś? - rzuciłam szybko.
-Wyjechałem o północy, lecę samolotem :)
-...

-------------
Co powiedziała Violetta ? To w następnym rozdziale :)

Trochę o blogu

Cześć! Tutaj Daria, autorka i założycielka tego bloga ;d Dzisiaj postaram się wam przybliżyć trochę o czym on będzie i dodać 1 rozdział ;) Tak. Ten blog będzie z opowiadaniami o Violetcie. I nie będzie taki "jak każdy" ponieważ ja dodaję nowe postacie (rzadko). Nowe wydarzenia itp. to ja zaraz dodam 1 rozdział i udoskonalę bloga ;p