*Violetta*
-Aha... Chciałam się tylko upewnić, czy wszystko dobrze?
-Tak, wszystko okej.
-Muszę iść do Stud!'a, pa! - nie czekałam na odpowiedź, tylko odłożyłam telefon i pobiegłam szybko do szafy. Znalazłam białą koszulkę i kwiecistą spódniczkę. Poszłam się przebrać, ale natchnęłam się na tatę.
-Dokąd idziesz, Violetto? - zapytał tym swoim kontrolującym mnie tonem.
-Do łazienki - miałam ochotę po prostu go minąć.
-Dobrze, dobrze... - no i poszedł. Wreszcie !
*Tomas*
Właśnie przyjechałem z Hiszpanii. Miałem iść do Fran, a później do Violi, ale jutro jest koniec roku szkolnego i będzie dużo fajniej, kiedy jutro im pogratuluję. Na razie nie będę się ujawniał z moim przyjazdem. Chwila, a kto tam siedzi?
*Federico*
Na lotnisku zauważyłem idącego w kierunku mnie Tomasa. Wytłumaczył, co zamierza zrobić, i chciałem mu pomóc ;D Zrobimy to razem !
*Lara*
-Leon, podaj mi proszę klucz.
Siedzieliśmy z Leonem na motocrossie bo w jego motorze pierścień się przerwał.
-Leon, podaj mi klucz. - siedział na skrzynce, patrzył na mnie i niby mnie nie słyszał ?!
-Leon ! - musiałam krzyknąć xd
-Słuchaj Lara - jak on na mnie patrzyy! - Wyjdziemy gdzieś dzisiaj ?
- Pewnie, czemu nie. - udawałam obojętną ..
_____________
Ten rozdział krótki, ale następny będzie dłuższy ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz